sobota, 9 czerwca 2012


my w tym swiecie
-czasem jestesmy malenkim elementem,bez ktorego nie byloby zaleznej od siebie calosci, czasem niezauwazalna figurka w swiecie,w ktorym zwyczajnie potrafilibysmy zniknac. Pozostaloby tylko jakies imie nam przypisane po urodzeniu..

Pewien mlody chlopak  poprostu wzial to,co mial pod reka,czyli jakas pare dodatkowych spodni,kurtke,zapasowe buty,troche jedzenia i wyruszyl w droge.. nie chcial brac nic wiecej,nie chcial byc zalezny i przywiazany do tegoz miejsca,w ktorym sie wychowywal i zyl, nie chcial byc uzalezniony od rzeczy ,ktore posiadal.. wiedzial,ze czlowiek mimo gromadzonych rzeczy materialnych, pieniedzy, kariery, prestizu,czlowiek tak naprawde tego nie potrzebuje.  Przynajmniej on nie potrzebowal . Tesknil za wolnoscia,za wiatrem we wlosach,za kierowaniem krokow w strone ,w ktora  mial ochote,za wstawanie kiedy chcial,za odkrywaniem cudownosci swiata,cudownosi natury. Bo czlowiek jest nieodzowna czescia natury. Czlowiek ten znalazl sie w Azji,przemiezyl francuskie wioski,wloskie obrzeza, znalazl sie i przeszedl   Afryke ,az w koncu dotarl do Australi. Odkryl,ze istnieja jeszcze takie miejsca na ziemi,do ktorych nie dociera cale nagromadzone cisnienie swiata: ja pierwszy to zdobede,ty musisz to osiagnac...   Ale czy mlody czlowiek spedzal czas tylko i wylacznie  na przemiezaniu kilometrow?  Odkryl swoje mozliwosci ,swoja zdolnosc do chronienia zycia w najbardziej spartanskich warunkach,swoja madrosc w ocenianiu sytuacji  i podejmowaniu szybkich decyzji,swoja wdziecznosc za zyczliwosc drugiego czlowieka,swoj upor w pokonaniu drogi. Czlowiek ten stal sie bardzo silny. Wiedzial,czym jest zycie,kazdego dnia czul to na wlasnej skorze. Nigdy nie powrocil do swojego dawnego pochodzenia,skonczyl studia tak jak rodzice chcieli,nigdy niczego mu nie brakowalo,ale wbrew jego naturze bylo siedzenie za biurkiem 40  lat i gromadzenie dobr materialnych. On chcial zyc!
Chlopak przestal pisac,kontakt sie urwal,miejmy nadzieje ,ze jego goraczka przemiezania i odkrywania swiata choc po czesci zostala zaspokojona..

Tesknimy wciaz za czyms,myslimy ,ze gdzies tam jest lepszy swiat,coraz czesciej marzymy o bezludnej wyspie,szalasie i zwyczajnym soku z kokosow..Na szczescie w naszym otoczeniu pojawia sie tylu wspanialych ludzi,ktorzy zyja z pasja,ktorzy tworza  tu swoje swiaty z wysnionych marzen.To jest cudowne,ze potrafimy wlasnie sie w tym odnalezc,tworzyc swoje wlasne cudowne swiaty.Jestesmy coraz bardziej zyczliwi do drugiego czlowieka,bo przeciez coraz wiecej ludzi zna juz zasade,ze co powstalo od nas to i do nas powroci.,uczynek dobry powroci,krzywdzace slowo powroci,zyczliwy  usmiech powroci zwielokrotniony...
 Tak naprawde to zycie czlowieka jest jedna wielka wedrowka,niezaleznie od tego czy stoimy w miejcu,czy podazamy droga swoich celow i marzen.
''Kiedy wstapilam w ta droge,nie widze juz nic ,poza nia,zaslania mi biala mgielka wszystko choc wiem i dostrzegam,ze jest tam wiele spraw lecz jakze radosnie jest tu,na tej drodze i wcale nie mam ochoty z niej zstepowac.'' Josno.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz