środa, 23 listopada 2011

Dzis naokolo szadz i powietrze strasznie geste,nie przedostaje sie nic w odleglosci dwoch metrow..
Mgly,mgly,mgly ...listopad

   
listopadowo
nam stuknie niedlugo kolejny wieczor
w zatroskanych ustach obmowic
wszystko co wazne

niezbyt poubierane ladnie slowa
w artystycznym nieladzie
czlowiek do doskonalosci jakoby
bardzo mu daleko

z doskonaloscia udaje ze za pan brat
gdy rozczochrane wlosy
guziki poodpinane i kapcie gdzies pogubione
z kolejna filizanka kawy sie zaprzyjaznia

tak milo w literkach
one wciaz tancza wciaz uwielbiaja
biegac w kozakach po trzeszczacym sniegu
i mrozie

lecz juz za horyzontem wypatruja
slonecznego nieba
nie ladnie tak oszukiwac swoje wlasne ja
niedoskonalosci
                                Josno.

niedziela, 13 listopada 2011

Ukochane polskie zdania.




                              Kurcze,nie dziwią mnie już zachowania obcojęzycznych ludzi... śmieszne miny,śmieszne odpowiedzi czy witania,ale śmieszne tylko z mojego,pewnie zwężonego punktu widzenia.
Wcale mnie nie dziwią ubiory,turbany na głowach,wytatuowane całe ciała,długie i jaskrawe sukienki sułtanów,ciemne ubiory i zakryte twarze i nogi kobiet,których ogrom na około wszędzie...
Nic mnie już nie dziwi,przyzwyczaiłam się totalnie do wesołych min Holendrów,do rozgadanych ciemnoskórych,do tureckich rodzin,którzy nie zwracają uwagi na nic i na nikogo,do Polaków,którzy szeptają coś między sobą i spoglądają nieufnie...
Do tysięcy rowerów pojawiających się dosłownie wszędzie,do matek,które potrafią pomieścić na jednym rowerze czworo dzieci...Do holenderskich dzieci,które mimo minusowej temperatury rano przed lekcjami,zajadają ze smakiem lody... skaczą po murach,kopią piłki gdzie popadnie,zaczepiają się na wzajem,a wiosna skaczą z mostków prosto do rzeczki,do 6 latków,którzy wędrują z wędkami na ryby,i do 13 -latków,którzy wielce zakochani trzymają się za ręce i całują na spacerze...
Kurcze,w ogóle nie zwracam już na to uwagi,no bo właściwie po co,kraj jak kraj,wielkiego luzu,wielkiej tolerancji,ludzie jak wszędzie,zachowań jest tyle ilu ludzi na świecie,mam wrażenie,ze tutaj nikt ich nie tłumi,każdy jest sobą,każdy czuje się dobrze. Czas jakby szybciej płynie lecz spokojniej,bez wielkich ceregieli i nerwów. Wtapiamy się w to wszystko,bo uczymy się integracji z mieszkańcami,rozmów z nimi i obcowania. jednak jeśli chodzi o religie czy kulturę i obyczaje danych przedstawicieli swojego kraju,to jasne każdy rozumie,każdy ma prawo do swoich wyznań,przekonań a co najważniejsze do pielęgnowania własnej kultury narodowej.

Holenderska Pani logopeda,której skrupulatnie próbowałam wytłumaczyć,że w naszym języku znajdują się literki:ś,ć,ą,ę,sz,sz,ż..,wielce rozbawiona ,gdyż nie mogła ich wymówić,mówiła,iż absolutnie,absolutnie muszę uczyć swojego syna poprawnie wymawiać po polsku,gdyż to nasz ojczysty język,i w domu właśnie musimy po polsku rozmawiać.No tak,przecież ja to wszystko wiem,bo inaczej się nie da,skoro mi holenderski to trzeba młotkiem wbijać..(no i w domu też tak wygląda ,bo właśnie syn śmieje się ze mnie do rozpuku,gdy próbuję coś z siebie po holendersku wymóżdżyć,no i wymądrza się wielce,że dla niego to proste bardzo..) A do pisania polskich literek to jakoś nie ma zapału się zabrać..

Przyzwyczaiłam się i jeszcze bardziej muszę się przyzwyczajać do innego pisania zdań,wyrażania swoich myśli,wymawiania innym dialektem i akcentem własnego zdania, chyba bardziej stanowczym i dosadnym.
Kurcze,a ja tak bardzo kocham nasz język polski.
To właśnie Holendrzy uczą swoje dzieci od najmłodszych lat ekspresji,własnego zdecydowanego wyrażania zdań i decydowania w życiu co jest dla nich najlepsze,bez przejmowania się tym,co myślą inni,nawet jeśli czasem nam Polakom te zachowania wydają się strasznie ogłupiałe,a dzieci jakieś nadpobudliwe,które mają dziesiątki pomysłów na minutę...


                                                         

czwartek, 3 listopada 2011

Ze starego pamiętnika.

http://www.youtube.com/watch?v=kYWfUm_AKiM


Miałam jakieś naście lat ,wypisywałam mnóstwo zdań,ciekawe przysłowia,cytaty, w końcu z latami piękne afirmacje. Wiecie jak to jest, rozmarzona nastolatka,ciągle za czymś tęskniąca,choć nie wiadomo za czym,za tajemniczością życia ,za czarem wielbienia wszystkichj dni...
Przegladając  stare pamiętniki znalazlam fajne spostrzeżenia .Być może kogoś zainspirują w tym świecie,w którym czasem tak trudno sie odnalezć. A ponieważ dawno o nich zapomniałam,warto byłoby je tu przytoczyć;
Dla Kobiet przede wszystkim,choć nie tylko,bo dla szlachetnych, chętnie ciągle mile widzianych facetów,przy naszym boku:

-BĄDZ WDZIĘCZNA.
-ZACZYNAJ I KOŃCZ KAZDY DZIEŃ MODLITWĄ,MEDYTACJĄ,REFLEKSJĄ LUB -AFIRMACJĄ.
-SPĘDŻ GODZINĘ DZIENNIE W SAMOTNOŚCI.
-UPRASZCZAJ ŻYCIE.
-UTRZYMUJ PORZĄDEK W DOMU.
-NIE PLANUJ ZBYT WIELU SPOTKAŃ.
-STARAJ SIE O REALNE TERMINY.
-NIE OBIECUJ,GDY NIE MOŻESZ DOTRZYMAĆ.
-MIEJ ZAWSZE DODATKOWE PÓŁ GODZINY NA TO ,CO ROBISZ.
-TWÓRZ SPOKOJNĄ ATMOSFERĘ W DOMU I W PRACY.
-KŁADZ SIE DO LÓŻKA O 9 DWA RAZY W TYGODNIU.
-MIEJ ZAWSZE PRZY SOBIE COŚ INTERESUJĄCEGO DO CZYTANIA.
-ODDYCHAJ-GLĘBOKO I CZĘSTO.
-PORUSZAJ SIĘ- CHODZ,TAŃCZ,BIEGAJ,UPRAWIAJ SPORT,KTÓRY LUBISZ.
-PIJ DUZO CZYSTEJ ,ZRODLANEJ WODY.
-JEDZ TYLKO WTEDY,GDY JESTEŚ GŁODNA.
-JEŻELI CI NIE SMAKUJE,NIE JEDZ.
-BĄDZ ZAMIAST ROBIĆ.
-JEDEN DZIEŃ W TYGODNIU PRZEZNACZ NA ODPOCZYNEK I ODNOWĘ.
-CZĘŚCIEJ SIĘ ŚMIEJ.
-DOGADZAJ ZMYSŁOM.
-ZAWSZE WYBIERAJ WYGODĘ.
-JEŻELI CZEGOS NIE LUBISZ,ŻYJ BEZ TEGO.
-POZWÓL MATCE NATURZE ZADBAĆ O CIEBIE.
-NIE ODPOWIADAJ NA TELEFONY PODCZAS OBIADU.
-PRZESTAŃ STARAĆ SIE DOGADZAĆ KAŻDEMU.
-ZACZNIJ DOGADZAĆ SOBIE.
-TRZYMAJ SIĘ Z DALEKA OD LUDZI NEGATYWNIE NASTAWIONYCH DO ŻYCIA.
-NIE TRWOŃ SWOICH CENNYCH BOGACTW:CZASU,ENERGII,EMOCJI.
-DBAJ O PRZYJAZNIE.
-NIE BÓJ SIĘ SWOICH PASJI.
-PODCHODZ DO PROBLEMÓW JAK DO WYZWANIA.
-SZANUJ SWOJE ASPIRACJE.
-WYZNACZ CELE MOŻLIWE DO OSIĄGNIĘCIA.
-ROZKOSZUJ SIĘ PIĘKNEM.
-USTAL GRANICE.
-ZA KAŻDE ''TAK'' NIECH BĘDZIE ''NIE''.
-NIE MARTW SIĘ ,BĄDZ SZCZĘŚLIWA.
-PAMIĘTAJ,ŻE SZCZĘŚCIE JEST ŻYWYM UCZUCIEM.
-ZAMIENIAJ BEZPIECZEŃSTWO NA POGODĘ DUCHA.
-DBAJ O DUSZE.
-PIELĘGNUJ MARZENIA.
-OKAZUJ MIŁOŚĆ KAŻDEGO DNIA.
-SZUKAJ PRAWDZIWEGO JA,AŻ JE ZNAJDZIESZ.



''W tym Świecie bez spokojnych zakątków,nie ma łatwych ucieczek..ze zgiełku,ze straszliwego zamieszania.''
                                                                                           Salman Rushdie


ZAPRASZAM DO ZAKUPU MOJEJ KSIĄŻKI: ''Wiersze i Szkice''.
PISZCIE: asia.st6@wp.pl

środa, 2 listopada 2011

            ''...   Na co są potrzebne – pytało pacholę –
Trójkąty, czworoboki, koła, parabole?
Że potrzebne – rzekł mędrzec – musisz teraz wierzyć,
 Na co potrzebne, zgadniesz gdy zaczniesz świat mierzyć...''
Adam Mickiewicz, 



Roboty za oknami bombardują skronie. Zewsząd hałasy rozwalanych gruzów i szumy mielonych betonów..Do tego kurz niemiłosiernie atakuje wszystko, co się da na obrębie dwóch kilometrów. Zaciskam zęby,jasne ,ze trzeba być tolerancyjnym.Uśmiechnęłam się na myśl,ze przecież nie jestem Goliatem,nie wyniosę wszystkich maszyn i ludzi poza pola widoczności,a co najważniejsze słuchu... Poza tym ekscentryczny byłby widok Goliata w dwudziestym pierwszym wieku... Wizja eleganckich budynkow polepsza cala relacje,wyrosna eleganckie budynki z dziesiatkami okien naokolo. Znow wszystko bedzie obserwowane przez zamontowane obiektywy. Na domiar tego,moze ciezarowki jakos zmniejsza swoj ruch.
Och,jak dobrze,ze nadal jest słońce,nadal kolorowo i wszędzie ptaki.. Zachęcam wszystkich do rozejrzenia się wokół w poszukiwaniu piękna jesieni,. wbrew ogromnym maszynom atakującym orbitalne widzenia....



ZAPRASZAM DO ZAKUPU MOJEJ KSIĄŻKI: ''WIERSZE I SZKICE''. !
PISZCIE:asia.st6@wp.pl