czwartek, 20 czerwca 2013

''To możli­wość spełnienia marzeń spra­wia, że życie jest tak fascynujące.'' P.Coehlo

-Czas juz.

Powiedziala glosem spokojnym,wyciszonym,bez jakiegokolwiek nakazu,a z przekonaniem ,ze tak ma byc.
Czas? ale na co? Mloda dziewczyna oderwla sie od stosu porozrzucanych gazet na podlodze. Ilosc magazynow razil w oczy,choc ona od kilkunastu minut nie przestawala ich wertowac.
Spojrzala na znajoma,która ze stoickim spokojem po prostu usmiechala sie wciaz do wszystkiego i wszystkich. Czasem dzialalo to na nerwy. Zwlaszcza,gdy tyle spraw do zrobienia...

-Czas juz na ciebie.- Powtorzyla znajoma tym razem odrobine glosniej.

Mloda dziewczyna poczula dreszcze na calym ciele. Na mnie? O co jej chodzi. Co prawda moje zdrowie ostatnio jest w nienajlepszej formie,ale dzis juz jest lepiej.Przeciez wszystko wróci do normy,lada dzien. Poczula dziwne uklócie w piersi,a z jej gardla wydobyl sie krzyk.
-Ale ja nie chce umierac!
Znajoma pokiwala tylko glowa,bez zadnego wspólczucia,bez zalu.
-ale ja nie chce umierac! Powtórzyla dziewczyna.

Znajoma usmiechnela sie tym swoim denerwujacym usmiechem i powiedziala:
 GDYBYS TYLE ENERGI WKLADALA W TO, CZEGO CHCESZ,WSZYSTKO BY SIE ODMIENILO. Masz dwa wyjscia. Pierwsze umierasz, robiac wszystko machinalnie,zbyt szybko,przemeczona praca,otoczeniem i myslami, tak jak do tej pory.

A drugie? Dopytywla sie dziewczyna.
Drugie: Posluchaj swojego serca,co ci podpowie,ktora sciezka masz isc.. i ZYJ jego cala moca. Tylko moc twojego serca da ci radosc.
Co wybierasz?
-Chce zyc!
Zyj zatem,w przeciwnm razie umrzesz.

-ale ja chce zyc! -Krzyknela poirytowana dziewczyna,bo przeciez zawsze to wiedziala. Dlaczego wczesniej sobie tego nie uswiadomila. Jakze cudownie bedzie pozbyc sie tych wszystkich stresow,mysli,sytuacji,które tylko uprzykrzaja zycie!
Usmiechnela sie do znajomej,która tyle lat przeciez przy niej byla.

-Chce zyc!-Powtórzyla glosno,a w myslach policzyla do trzech.
Jak myslisz ile czasu zajmie mi radosc zycia?

TYLE ILE ZAPRAGNIESZ.

wtorek, 11 czerwca 2013

''Co się tyczy edukacji seksualnej: żadnych tajemnic. ''A. Einstein

nieopodal boiska przechadzaly sie dzikie kaczki

przemiezaly drozke wiodaca do jeziorka

nad drzewami roztaczalo sie pasmo bialych chmur..




Tak niewinnie zaczelam,a jednak temat wazny,zeby nie powiedziec powazny,zeby sama istota rzeczy nie okazala sie koniecznoscia, przymusem, obowiazkiem,nudą,a poprostu byla przyjemnoscia i radoscia w zyciu miedzy dwojgiem kochajacych sie ludzi.


dzisiaj o seksie

pytam sie czy seks jest wazny?
Pare lat wstecz moja odpowiedz bylaby zupelnie inna,cos zaprzecza ze ,ze to nie wszystko w zwiazku,licza sie inne wartosci,szacunek do siebie,przyjazn,dbanie jedno o drugie,jasne,to jest niezaprzeczalne,dlatego cos sie odzywa :seks nie moze byc najwazniejszy! a jednak,nie ma zwiazku bez seksu,nie ma zrozumienia bez seksu,nie ma radosci cieszenia sie soba bez seksu,nie ma oczarowania bez namietnosci w seksie,nie ma milosci miedzy kobieta a mezczyzna,gdy jedno i drugie patrzy sobie w oczy i nie wiedza czego wzajemnie oczekuja od siebie w lózku, jak bardzo pragna i tesknia do siebie,chocby do przytulenia.  Stwierdzam wiec chyba z wielka ulga: tak kochani,seks jest bardzo wazny!

  czy w tych czasach istnieja jeszcze kobiety, dla ktorych jest to trudne do zaakceptowania,ktore tlumia emocje i pragnienia do ukochanej osoby ? wierze,ze milosc w seksie objawia sie sama.
 Z cala pewnoscia jednak kazda z tych kobiet zapragnelaby  bliskosci,namietnosci,rozkoszy,gdyby miala ukazany  choc najmiejszy promyczek slonca  radosci w spelnieniu.

Nie widząc, chcemy tylko widoku, ujrzawszy, objąć zapragniemy ciało, ścisnąwszy słodką o podłużnym oku, chcemy, ażeby trwało ciał złączenie.
Anonim