poniedziałek, 26 marca 2012

W niedzielne popoludnie calkiem spokojnie.

 Ostatnio wylewalam slowa  strumieniami,dzis mysle,ze zbyt wiele wypowiedzialam niepotrzebnie,tylko dlatego,ze ktos tego oczekiwal,ktos pytal o rade,co bym zrobila gdyby...,zbyt mocno na tym sie skupialam,bo po co mi zastanawianie sie nad sytuacjami,ktorych nie zapraszam do zycia,  zmeczylo mnie to okropnie i zamiast dzialac tworczo,poprostu wyczerpalam sie na starcie. Mam nadzieje,ze piekna niedziela jest zapowiedzia tworczego tygodnia. W oczyszczaniu emocji, w odkrywaniu nowych wiosennych  radosci...  Zatem zamiast pisania zamieszczam pare fotek z popoludniowego spaceru,a bylo naprawde pieknie.
Pozdrawiam wiosennie i bardzo slonecznie..









1 komentarz:

  1. Sama też wylewam strumieniami, chaotycznie, pochopnie, niedyplomatycznie. A potem nie wiem, czy żałuję. Choć nie: wiem, że nie żałuję treści, może formy trochę.

    OdpowiedzUsuń