wtorek, 18 września 2012

Vedic art , popoludniowe leniuchowanie..

Tak jest ,leniuchuje dzis popoludniu,popijam kawe,zajadam ciastka i w miedzy czasie bawie sie w malowanie Vedic art, w malarstwo intuicyjne. Niewiele wiem o malowaniu,wlasciwie nic,wykorzystuje jednak farby pastelowe mojego syna,ktory lubi malowac( i caly osprzet sobie zakupil za wlasne kieszonkowe). Przyznam szczerze ,ze wole kreski olowkowe lub weglikiem.  W Vedic Art  ujelo mnie jednak to,by malowac bez zastanawiania sie nad kolejnym ruchem reki i mazaniem kresek,a wiec..niech to..
malujmy zamykajac oczy..


1-a moja proba malowania sercem nazwana ''amazing world''.
..



18.09.2012

.a na koniec  jak zwykle  ulubione refleksje,ktore  nie wiadomo kiedy i skad ,tak poprostu   sie  pojawiaja:''Znow tyle dni przeminelo,nieodzownie pozostaly ukochanym tchnieniem wiatru,znow wrzesien,nadzwyczajne mysli zmieniaja kolory,ukryte pod        zwyczajnoscia  chwil, chcialoby sie powiedziec; Tak! Tak!  bo serce wyrywa sie oszalale,mimo wszystko,lecz jakze tak? jakze tak mozna ?.. a dlaczego nie,pytasz..alez skolotalo sie serce,alez zagotowala krew,alez nabrzmialy i bardziej czerwone usta sie staly... coz wiec powiesz na to?...obsyp ja liscmi zyjacymi jeszcze,chwyc za dlon,tancz,pragnij , bierz...'' Josno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz