sobota, 6 sierpnia 2011

W nakielskie okolice...



Napolszczeni, Zapolszczeni 
po brzegi i nie przekraczalne granice myślowe,działania w tradycji i zwyczajach... Ci,którzy od pokoleń zamieszkują owe ziemie... Kto Polakiem nie jest..,nigdy nie zrozumie... I wreszcie ci, Wypolszczeni z owej struktury działań ,z niemożliwości bytowych, z niemocy na spontaniczność  i radosny śmiech, Wypolszczeni z wyboru....Znajomi, bliscy,czasami i rodzina lub zwyczajnie osoba,z którą nigdy nie mieliśmy dobrego kontaktu,ale przez dwa zamienione słowa: cześć ,co słychać??
Panna X ,wypielęgnowana na miarę 21 wieku,śledząc modę z najnowszych magazynów Elle,Glamour,Kafeteria...,w czym Panna X wcale nie musi oznaczać stanu wolności w  partnerstwie. Wręcz przeciwnie, bo przecież i w zamążpójściu pozostaje się przecież dziewczyną. Panna X stanowi wielką niewiadomą,choć i ta wielkość dla każdego stanowi indywidualną miarę,a owa wielkość wcale nie musi oznaczać wyolbrzymionego ideału.. Czasem wręcz stanowi mały zakątek tajemniczości opływającej w wonne zapachy i dotyk miłości w owej naturze kobiety. Ale nie o tym.
Chodzi mi o to,że Panna X zawsze tęskniła,tęskni i tęsknić będzie!
Lipcowy wieczór sprawił,iż choć na moment zatrzymaliśmy się na drodze,gdzie chyba z wieki temu biegałam umorusana po uszy w czerwonej sukience w malutkie białe kwiatki..Burza jasnych loków promieniała na słońcu... Powietrze wyraznie zagęściło swą konsystencję ,jasne,iż miało się na burzę.
Każdy z nas ma coś z  owej ukochanej Panny X, choćby dziecięcą spontaniczność( która skrupulatnie latami pozostaje tłumiona) lub nieodzowną część bycia sam na sam z swoją bliskością. Nie oznacza to ,iż jesteśmy sami. Przeciwnie, otaczają nas Ci,których wspieramy i popieramy...
Na pierwszy rzut oka jakoby nic na tej ścieżce się nie zmieniło..Jakby wszystko zmalało? Albo to my staliśmy się więksi?  Zauważalnie tylko zniknęły ukochane drzewa,a co za tym idzie gniazda szarych,poczciwych wróbli.I ogromny kamień,który leżał tu od stuleci! Był naszym dziecięcym ''liberum veto''! To tu odbywały się debaty i sprzeciwy, co do słuszności rodzicielskich wyobrażeń.   W zamian naokoło porosły piękne i okazałe domy i ozdobne bramy z tabliczkami: ''Uwaga zły pies'' , ''Teren prywatny''.
Mały chłopiec rzucał kamykami przed siebie,jakby od nie chcenia raz po raz trafiał w uciekające ''zadomowione'' kaczki''. Gdy nas zobaczył schował się za murem.
Mimo swoich wcale nie spontanicznych wrażeń,odczucia jak najbardziej były radosne..Znam te drogi,każdy,(no może  lekka przesada),ale większość zakamarków tej ziemi. Tu stawiałam pierwsze kroki, tu rodziły się marzenia..
Każda Panna X  gdzieś ma takie swoje miejsce.. Powrót do szlaków dzieciństwa okaże się nieunikniony: ''mrozowskie'' pędy, ''sadkowskie'' nauki,''samostrzelskie ''emocje i ''noteckie'' tęsknoty,  choćby przez życzenie sobie oraz wszystkim innym, pragnienia szacunku do miejsc i osób ,z których i od których pochodzimy.



Wszystko inne  pozostaje  pomiędzy niebem a ziemią.




Z tego miejsca dziekuje mojej siostrze Oli oraz Dawidowi K. za poswiécony czas w wykonaniu ciekawych zdjec, w ktorych zauwazalny jest urok noteckiej przyrody.






 
Noteć jest żeglowna na prawie całej długości. Od czasu budowy Kanału Bydgoskiego w 1774 r. jest elementem szlaku żeglugowego łączącego Wisłę z Odrą.
























  Noteć (niem. Netze) – rzeka o długości 391,3 km[1] w północno-zachodniej Polsce. Największy dopływ Warty. Powierzchnia dorzecza wynosi 17 300 km²[1]. Jest to siódma pod względem długości i szósta pod względem powierzchni dorzecza - rzeka Polski.
 
  • Noteć Górna – od źródeł do Nakła o długości (204 km),
  • Noteć Dolna – od Nakła do ujścia do Warty (187 km). 






W Nakle rzeka łączy się z Kanałem Bydgoskim i odtąd aż do ujścia (na długości 187 km) jest elementem drogi wodnej Wisła-Odra. Od Nakła do Krzyża na długości 137 km ma charakter rzeki skanalizowanej z 14 stopniami wodnymi (śluzami i jazami)[3].



 Wieś Ślesin (dawniej Śleszyn, Slesis) oddalona od centrum Bydgoszczy około 25 kilometrów, położona jest na wysokości 85 – 100 m n.p.m. przy drodze, którą kiedyś nazywano „Berlinką” (bity trakt, łączący Bydgoszcz i Berlin).




  Ślesin graniczy z Minikowem, Trzeciewnicą, Gumnowicami, Kazinem, Gabrielinem oraz niejako pośrednio z Gorzeniem i Samsiecznem.




 Ruiny pelne uroku...
  

  Ponizej  juz Naklo nad Notecia.






 

Trwaja renowacje budynków w Nakle nad Notecia.  


 Cukrownia w Nakle nad Noteciá.

2 komentarze:

  1. Marzy mi się wyjazd w miejsce moim dzieciństwem wciąż tajemnicze. Słyszałam, że teraz jest tam ośrodek wypoczynkowy i masa turystów, ale póki nie widziałam wolę wierzyć w chatkę na kurzej stopce, która stała na bagnie za naszym domem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, wspomnienia z dziecinstwa sa najpiekniejsze, fajnie jednak wiedziec,ze cos ciekawego dzieje sie w miejscu, do ktorego kiedys nalezelismy. Polecam taka tworcza wycieczke.

    OdpowiedzUsuń