czwartek, 7 listopada 2013

Wyjeżdżam,by wrócic..


Wyjezdzam od zgielku maszyn,szumu i swistu na produkcji..od paplajacych naokolo ludzi w niezrozumialych dla mnie slowach,jekach lub sylabach,które w mojej obserwacji nie da sie zupelnie wymówic,chyba,ze od urodzenia wpajaja nam owe dzwieki,chocby:surinam i,cyganski..moze wtedy cos by z tego bylo.. Wyjezdzam od nadasanego i pretensjonalnego meza,który obserwuje mnie z mina obrazonego dzieciaka udajac,ze calkiem pochloniety paleniem papierosa. Co ja znowu wymyslam,slysze,nie poznaje mnie,zmienialam sie,ciagnie. Ale ja sie nie zmienialam,jestem ta sama osoba,od  13 poswiecajaca sie rodzinie,pochlonieta bez reszty przyrzadzaniem obiadów,praniem,oprzataniem domu,podliczaniem rachunków, troszczaca sie o dzieci,uwielbiajaca tanczyc,smiac sie. Jestem ta sama osoba.Moze tylko wlasnie bardziej znam siebie,wiem czego chce i co potrzebuje. Dlatego neguje ,to czego nie chce dla siebie,ale tolerancja jak najbardziej.Jestem wiec ta sama osoba,która nie stoi juz z boku i czeka na wydarzenia,jestem osoba,taka,która bylam nascie lat temu,odwazna,
radosna,spelniajaca swoje pragnienia.
Nie zmienialam sie,poprostu biore od zycia to,co mi oferuje.
Jestem soba,usmiecham sie pod nosem. Wiec wyjezdzam.
Wyjezdzam od mojego psiaka,który krazy przy mnie bezprzerwy i kroczy krok w krok. Wyjezdzam od mojej kochanej córki,która zasypuje mnie milionami sytuacji,których poprostu nie ogarniam. Wyjezdzam od mojego cudownego synka,który wypowiada tysiace zdan,a ulubiony temat to pilka nozna,wypelniajac moja glowe informacjami,których nie jestem w stanie zapamietac tak czy owak.Kochany pilkarz.
Wyjezdzam od gotowania,prania,prasowania,szorowania podlóg,
lazienki,mycia okien, robienia zakupów i planowania posilków,wstawania o 5..
Wyjezdzam od wyrzutów  sumienia,ze tyle musze napisac,wziasc sie za pisanie,rysowanie,ba planowanie..a tu nic..cala uwage poswiecam na milion rzeczy,tylko nie na to.Wyjezdzam od maseczek na twarz,ukladania wlosów,depilowania i balsamowania nóg... Wylanczam laptopa,zostawiam telefon. Wyjezdzam.
Pierwsze co zrobie w mojej podrózy to przetancze cala noc.

1 komentarz:

  1. I bardzo dobrze: każdemu od czasu do czasu należy się ucieczka od tego wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń