Przygladam sie listopadowym dniom. Od paru tygodni zyje w ciemnosci. I to doslownie.Po piatej wychodze z domu,juz wtedy slysze jak spiewaja ptaki,
Poznalam ich miejsca,wiem,gdzie mnie przywitaja.Jeszcze o tej porze nie ma wielkich wichur,wiec slychac je bardzo wyraznie.Zwalniam wtedy i bardziej sie wsluchuje.Chyba nie ma znaczenia jaka jest pora roku,ptaki zawsze pieknie spiewaja.Kiedy my jeszcze spimy,one juz dawno swiergola. Zawsze napawaja mnie pozytywnie do calego dnia.Jednak nie codzien je spotykam.
Wracam do domu przed 18.
Przez wielkie okna zakladu widze kiedy wstaje dzien. O 8:30 slonce jest juz wysoko na niebie. Cudownie wtedy grzeje przez szyby,pomazane i brudne,oblepione od kurzu.I praca.Czasem latwiej,
udaje nam sie zaakceptowac wiele rzeczy,które na pierwszy rzut sa bardzo trudne do zrobienia. Pózniej zauważamy,że bylo to częścią jakiegoś planu.Byc może na chwilke,ale zawsze miał nas czegoś nauczyć.Tak mijają dni. Na szczęście mogę jeszcze po godzinach posiedzieć na lekcjach,ugotować coś pysznego i odsypiać w weekend. Jeszcze funkcjonuje,przytulam dzieci,przeczytam rozdział książki,podyskutuję z córcią,poglaszczę psa..
Dziś spogladam na mój dom.Wygląda całkiem niezle,pomimo braku czasu na jego dopieszczanie.
Moglabym pomyśleć nad dodatkami,by coś zmienić.Właśnie jestem po przeglądaniu blogów z dekoracjami wnętrz. Rozmarzyłam się. Własny gabinet z oknem na gwiezdzistą noc,puszysty dywanik i blask świec,muzyka relaksująca w tle z super sprzętu,własne obrazy powieszane nad krętymi schodami po samą górę,wielki zapełniony szkicownik,uśmiechnięte buzie dzieciaków..
Kuszaca wanna z masażem i powieszone woreczki(uszyte przez moja mamę)pełne kwiatów lawendy.
Tak mogłabym pracować nad rozpieszczaniem siebie przez życie i odpoczywać po całym tygodniu pracy. :) A jutro poniedziałek,oby pozytywnie :)
Wiem, że mieszkasz we mnie. Widzę Cię w sobie - przejawiasz się we mnie tym wszystkim, czemu mogę zaufać - rytmom, przypływom i odpływom, pulsowaniu i zanikaniu. Należę do słońca i księżyca, bowiem należę do Ciebie, należę do świata roślin i zwierząt, bowiem należę do Ciebie. Kiedy księżyc co miesiąc porusza we mnie krew, wiem, że jestem Twoja, że zaprosiłeś mnie do swego stołu, by skosztować smaku życia. Kiedy każdej jesieni moje ciało okrągleje i przybiera, staje się jak dzika gęś, jak sarna, których ciało więcej wie o naturze świata niż najmądrzejszy z ludzi. Obdarzasz mnie wielką siłą, żeby przetrwać noc<<.
Olga Tokarczuk (z książki Dom dzienny, dom nocny)
THIS BLOG IS ABOUT MY DAYS. ... by zanurzać się całym swym istnieniem każdego dnia,by być i rozpieszczać swoje jestestwo na tej ziemi :)
niedziela, 23 listopada 2014
niedziela, 16 listopada 2014
''Zanurzac,zanurzac sie W ogrody Rudej jesieni..''
pod rozczochranymi trawami pokryty brzeg
brzezgiem tym szlam mimo woli
mimo huczacego wiatru jak w bezdennych
wodach zagluszal swe wolanie
jedyne o czym mysle to to ze
nikt juz nie pamieta o legendarnym zeglarzu
ktory nauczyl sie wsluchiwac w pragnienia wiatru
i z nim zeglowal po bezkresnych wodach
pozwolil by on go unosil kolysal
nigdy z nim nie walczyl a wrecz zaprzyjaznil
to on ukazywal mu drogi ktore chcial ujrzec
dzieki temu dotarl do finalu swojej ukochanej podrozy
nigdy by tego nie dokonal bez pomocy i nawolywan wiatru
...
Wsluchuje sie wiec dzis ale ten wiatr wiruje liscmi i trzesie galeziami,
nic dziwnego,jesienia bardzo lubi szalec.
Dlatego go nie lubimy ,owiewa nas i daje zimno.
Uswiadamia mnie, ze kazda droga ktora wybierzemy powinna byc dobra,
czy jest dobra dla nas,gdy wiatr na niej wieje od wiekow taki sam,
niezaleznie od tego, gdzie sie znajdujemy.
Wiatr jest taki sam, choc dla kazdej istoty zupelnie inny, bo spotykamy go na roznych drogach zycia.Kiedy nam dobrze wcale nie zwracamy na niego uwagi..kiedy zle rozwiewa on i rozwala wszystko,nawet te nasze male sprawki,wtedy chowamy sie w naszym domach i otulamy cieplymi kocami, rozmyslamy nad rozwiazaniami..wlasnie wtedy dostrzegamy jego przeslanie.Kolejna jesien w naszym zyciu i to wcale nie chodzi o wiek,jesien owiana kolorami,ale chlodzi juz nasze dni,ile jesieni przezywamy w ciagu roku?zmartwien,problemow,smutkow,ze szaro i ciemno,nie tylko w dzien..Tak wlasnie mysle o tej jesieni,kiedy marzne juz,poszukujac ostatkow energi slonecznej i usmiechow.I ten wiatr, z ktorym wcale nie chce sie zaprzyjazniac,wole by zwyczajnie zniknal.Gdybym mogla wybierac,mieszkalabym w cieplejszym klimacie,bez czapek i rekawiczek. Teraz biegne na gorace kakao.Z przyjemnosia wczytuje sie w kolejne rozdzialy ''Botaniki Duszy''.Przyjemnosci wiec wiecej i wiecej pragne zyczyc sobie i wszystkim naokolo.
"W przyrodzie odnajdź siebie i bądź jak to drzewo:obsypane kwieciem na wiosnę i rodzące owoce na jesieni. Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo".
Ewangelia wg św. Łukasza 6,44
Ewangelia wg św. Łukasza 6,44
Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata,
Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących.
Ptaków, co przed podróżą na drzewach usiadły,
Czekając na swych braci, za morze lecących.
Jak nie kochać jesieni, jej barw purpurowych,
Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych, szczerozłotych.
Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc,
Kojąc w twym słabym sercu, codzienne zgryzoty.
Jak nie kochać jesieni, smutnej, zatroskanej,
Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci.
Chryzantemy pobieli, dla tych, których nie ma.
Szronem łąki maluje, ukoi, zasmuci.
Jak nie kochać jesieni, siostry listopada,
Tego, co królowanie blaskiem świec rozpocznie.
I w swoim majestacie uczy nas pokory.
Bez słowa na cmentarze wzywa nas corocznie.
Tadeusz Wywrocki
czwartek, 7 sierpnia 2014
Głośniej niźli w rozmowach Bóg przemawia w ciszy, I kto w sercu ucichnie,zaraz go uslyszy. A.Mickiewicz
Drugi dzien milczenia
do czego on mial nas zaprowadzic?
do wiekszej tesknoty ..
tesknoty za miloscia..
radosc wnosi nam ufnosc do serca ,
ufnosc i wiare..
moze tylko mniej spimy,
skupiamy sie na tym co tu i teraz.
z ufnoscia i wiara w sercu.
Ona jest, wiec przyjdzie, przyjdzie napewno milosc.
Dzis choc wiele wypowiadam slów,
moje milczenie sie poglebia.
Skupiam sie dzis na malowaniu,maluje dzis czwarta czakre serca.
Slucham muzyki,jem dietetyczna salatke. W miedzyczasie idziemy z siostra na przejazdzke rowerowa.
Po drodze robimy zakupy.
Tesknie za dziecmi. Na szczescie wracaja juz za tydzien. Tak tu cicho bez nich.
Niedlugo wszystko wroci do normy. Zacznie do szkola, nowe obowiazki.
Powoli odzyskuje kontrole ,wiec Jestesmy na dobrej drodze.
Tweede dag van stilte. :)
Wat hij had om ons te leiden?
tot meer verlangen ..
verlangen naar liefde ..
Vertrouwen brengt ons vreugde aan het hart,
vertrouwen en geloof ..
mag alleen minder we slapen,
richten we ons op het hier en nu.
met vertrouwen en het geloof in het hart.
Ze is, dus kom, zeker kom liefde.
Vandaag de dag, hoewel velen spreken van een woord,
mijn stilte verdiept.
Ik concentreer me op het schilderen van vandaag
, Verf vandaag de vierde chakra van het hart.
Ik luister naar muziek, eten een dieet salade. In de tussentijd, laten we gaan voor een ritje met de zus van fietsen. Langs de manier waarop we winkelen.
Ik mis de kinderen. Gelukkig zijn terug voor een week al gaan. Hier zo stil zonder hen.
Binnenkort zullen alles terug naar normaal.
Begint naar school, andere taken.
Ik langzaam herwint controle, dus we zijn op de goede weg. :)
środa, 6 sierpnia 2014
,,Prawdziwy wzrost świata odbywa się w ciszy i w milczeniu, w głębi i samotności. Jerzy Zawieyski (1902-1969) "
Eerste dag van de stilte. Iemand zei, Want stilte is
de balans zelf. Tot slot, de stilte is controle
emoties en gedachten.
Silence toont respect voor alles wat ons omringt,
aan de andere persoon.
Respect en een deel van wat we geven milieu.
Stilte is een teken van wijsheid, een diepere kennis van de toespraak
soms overbodig is, als de acties spreken luider dan woorden.
Wijs mens weet en niet de domheid te bespreken, omdat
Het leidt slechts tot de dolende mens, om te verliezen
in, om pijn en lijden te veroorzaken.
Dus beter niets zeggen, om zo jezelf te luisteren, te kijken
vanuit het oogpunt van de waarnemer, hetgeen belangrijk en wat niet.
Wat we zouden willen veranderen, wat verder te gaan. Het is daarom belangrijk dat de
dat door middel van stilte na te denken over het, op onze
een dieper bestaan op deze aarde en in deze plaats.
Waarom dan, de eerste dag van de stilte?
Voor mij is de stilte altijd eenzaamheid.
eenzaamheid, want zonder de aanwezigheid van een andere persoon, zonder met haar te communiceren.
Gevoel, die zich realiseert dat ieder schepsel op deze aarde heeft . Als stil, worden we de waarnemers,
praten we niet over gevoelens, blijven we alleen met elkaar, leren we van zijn gevoelens.
We leren om zichzelf te associëren met elkaar, tolereren hun voordelen en nadelen.
Realiseren dat sommige dingen over onszelf dat we verlangen.
We proberen elkaar te begrijpen. Hiervoor hoeft alleen maar een adem.
Eerste dag van de stilte:
dag zonder liefde,
het zou moeten zijn, om de leegte te ademen, maar het gevoel van het
verschenen: nog groter dan voorheen. Omdat, als we niet te maken hebben
ineens zo enorm missen, vinden we dat zonder het
we bestaan. Daarom ademen en ik voel me heel zelf.
Dan komt ze, als ik het gevoel zal zeker terugkomen.
Kom naar de deur, ringen, glimlach ergens op onze
manier. bleek al snel. Dit is het eerste wat in ons
stilte. Liefde. Het is belangrijk. hij realiseert zich
diep gevoel van liefde.
Laten we verder gaan. Met elke adem van liefde voel ik duidelijk
wat is aangesloten. En ga zo maar door. Vreugde. de vreugde van het samenspel
met liefde. Gevoel liefde maakt je voelt de vreugde
bestaan, de vreugde van het creëren van elke dag, want ons hart
verheugt. En we kijken naar alles wat we doen.
Want plotseling vinden we dat we ons alleen richten op die dingen,
die ons vreugde. Dus vreugde.
Het ontdekken van de vreugde van de liefde door de stilte.
Hij realiseert zich dat gevoel op een natuurlijke manier.
We kunnen deze titel: Ik en mijn liefde in vreugde elke dag.
Ja of op een heel andere manier handig voor ons.
Wat zal morgen van zwijgen te brengen?
Pierwszy dzien milczenia. Ktos powiedzial,Ze milczenie oznacza
rownowage w sobie. Wreszcie milczenie jest kontrola nad
emocjami i myslami.
Milczenie ukazuje szacunek do wszystkiego co nas otacza,
do drugiej osoby.Szacunek i czesc jaka oddajemy otoczeniu.
Milczenie jest oznaka madrosci,glebszej wiedzy tego,ze mowa
jest czasem zbedna,ze czyny licza sie bardziej niz slowa.
Czlowiek rozumny wie,iz nie dyskutuje sie z glupota,bo
doprowadza ona jedynie do bladzenia czlowieka,do utracenia
sie w niej,do cierpienia i zadawania bólu.
Zatem lepiej pomilczec,tak,by wsluchac sie w siebie,spojrzec
z perspektywy obserwatora,co jest dla nas wazne,a co nie.
Co chcielibysmy zmienic,do czego dalej isc. Wazne jest zatem to,by
by poprzez milczenie zastanowic sie nad samym soba,nad naszym
glebszym istnieniem na tej ziemi i w tym miejscu.
http://youtu.be/gXKLnDNYEzs
Dlaczego zatem pierwszy dzien milczenia?
Dla mnie milczenie zawsze bylo samotnoscia.
samotnoscia,bo bez przebywania z druga osoba,bez komunikowania sie z nia.
Uczuciem,ktory uswiadamia,ze kazda istota na tej ziemi ma inne
potrzeby,pragnienia.Jesli milczymy,stajemy sie obserwatorami,
nie mowimy o uczuciach,pozostajemy sami ze soba,uczymy sie swoich uczuc.
Uczymy sie obcowac sami ze soba,tolerowac swoje wady i zalety.
Uswiadomienie sobie paru rzeczy o nas samych, tego czego pragniemy.
Staramy sie zrozumiec siebie. Do tego wlasnie potrzebny jest oddech.
Pierwszy dzien milczenia:
dzien bez milosci,
tak mialo byc,by pooddychac pustka ,ale uczucie jej
pojawilo sie jeszcze wieksze niz dotychczas. Bo jak nie obcujemy
nagle tak ogromnie tesknimy,zauwazamy,ze bez niej nie
chcemy istniec. Oddychamy zatem i odczuwamy ja calym soba.
Wtedy ona przyjdzie,jesli ja czujemy,przyjdzie napewno.
Zapuka do drzwi,zadzwoni,usmiechnie sie gdzies na naszej
drodze. Objawi sie szybko. To pierwsza rzecz w naszym
milczeniu. Milosc. To wazne. Uswiadamiamy sobie
glebokie uczucie MILOSCI.
Przejdzmy dalej. Przy kazdym oddechu milosci odczuwam wyraznie
z czym jest zwiazana. A wiec dalej. Radosc. Radosc wspolgra
z miloscia. Uczucie milosci sprawia,ze odczuwamy radosc
istnienia,radosc tworzenia kazdego dnia,bo nasze serce
sie raduje. I my sie cieszymy we wszystkim,co robimy.
Bo nagle zauwazamy,ze skupiamy sie tylko na tych rzeczach,
ktore sprawiaja nam radosc. Wiec Radosc.
Odkrywamy radosc w milosci poprzez milczenie.
Uswiadamiamy sobie to uczucie w naturalny sposób.
Mozemy to zatytuowac : ) ,,Ja i moja milosc w radosci kazdego dnia.,,
Tak lub w zupelnie inny dogodny dla nas sposób.
Do czego jutro doprowadzi nas milczenie?
wtorek, 5 sierpnia 2014
Ziemia i ja - z jednego jestesmy Ducha. wodz Indian New Perce
"W człowieku spotykają się niebo i ziemia. Jak ziarnko piasku otoczone jest przestrzenią, tak nasza rzeczywistość pogrążona jest w wiecznej nieskończoności, pełnej blasku, mocy i czystości. Johann G. Herder "
Para qué vivir tan separados
si la tierra nos quiere juntar,
si este mundo es uno y para todos
todos juntos vamos a vivir.
aarde. moeder van alle levenden. zij was het
leert respect voor het leven, voedt en beschermt.
Waarom vandaag over haar?
omdat alles leidt ons naar het begin, waar we geboren zijn, zal er rust in haar armen. Alleen de wind zal de verhalen zingen en doorgeven aan onze kinderen.
Indianen. Hun warme bloed en de kennis. Niemand kent de moeder aarde als Indiaanse stam.
Zij kennen de waarheid van het leven. dat de aarde en de mens is een geest. Het heeft alle Elemental wereld: vuur, water, lucht en aarde.
Ik zeg dit om te kunnen mijn lieve vriend te begroeten. Vriend van warme bloed en onverzadigbare geest.
Toen hem werd gevraagd over de wijsheid van vandaag zegt:
,, Moeten geloven in dromen, niet ophouden te geloven, droomde gisteren, vandaag zie ik mijn droom voor mijn ogen.,,
Wilt u zelfs rally antwoorden dat, niet ophouden te geloven? geloof met heel je hart? zodat de rode bloed kookt en gaat naar de hartstochten? Wat heb je zien en te doen in het leven?
leven geef je deze passie, omdat het je gelukkig maakt. Het geeft je blij en vreugde in de drukte van elke dag. Omdat zeker je moet leven. Leven in blij.
Je nodig hebt om goed te leven. Je moet je best doen om te leven in harmonie met elkaar, omgaan met de natuur en de aarde. bereikt de mooiste dromen, want het leven is kort. Daarom je nodig hebt om het allemaal de beste te geven.
maar terug te gaan naar het aarde
we zijn allemaal gelijk,
We hebben andere elementen, maar we zijn kinderen van de aarde.
Vreemd is dat de aantrekkingskracht van de tijd, bloed koken en bonzend hart minuut na minuut, dag na dag. Harder en sneller.
als drums. hoor je? dat uw hart zijn veeleisende droom vorm krijgt.
Zelfs als je rende naar, zullen ze je overal vinden.
Geliefden, wat ik wil zeggen?
Kijk uit het raam. Aarde, onze plaats, die ons leert om respect en leven aan alles. We hebben hier eigen tijd. is iets belangrijker?
dan ons leven? onze dromen? onze familie? Gaat dan henen .. dus hou het allerbeste.
Ziemia. matka wszystkiego zycia. To ona.
Uczy szacunku do zycia,karmi,ochrania.
Dlaczego dzis o niej?
Poniewaz wszystko prowadzi nas do poczatku ,tam gdzie sie narodzilismy,tam spoczniemy,w jej ramionach. Tylko wiatr bedzie spiewal historie i przekazywal naszym dzieciom.
Indianie. Ich goraca krew i wiedza. Nikt nie zna matki ziemi tak jak plemie indianskie.
To oni znaja prawde zycia. To ze ziemia i czlowiek z jednego sa ducha. Posiada wszystkie zywioly swiata: ogien,wode,powietrze i ziemia.
Wspominam dzis o tym,by pozdrowic mojego kochanego przyjaciela. Przyjaciela z goraca krwia i niezaspokojonym duchem.
Zapytany o dzisiejsza madrosc odpowiada:
,,warto wierzyc w marzenia, nie wolno przestawac wierzyc, wczoraj marzylem, dzis widze moje marzenie przed oczyma.,,
Czy chcesz wiec jeszcze odpowiedzi,ze nie wolno przestawac wierzyc? wierzyc z calego serca? tak,ze krew
wrze i prowadzi do namietnosci? Co wtedy ty widzisz i robisz w zyciu?
Ty poddajesz sie tej pasji,bo ona cie uszczesliwia. Daje ci radosc i wytchnienie w tej bieganinie kazdego dnia. Bo przeciez trzeba zyc. Trzeba zyc dobrze. Trzeba robic najlepiej,zyc w zgodzie ze soba ,wspolgrac z natura i z ziemia. Siegac po najpiekniejsze marzenia, bo zycie jest krotkie. Dlatego trzeba dac z siebie wszystko,co najlepsze.
Ale wracajac do ziemi.
Wszyscy jestesmy podobni do siebie,
Mamy inne zywioly,ale jestemy dziecmi tej ziemi.
Dziwne jest to,ze przyciagamy sie razem,krew wrze a serce dudni minuta po minucie,dzien po dniu. Coraz mocniej i szybciej.
Jak bebny. Slyszysz czasem? to wasze serca domagaja sie spelnienia marzen,chocbyscie uciekali, one znajda was wszedzie.
Kochani,co chce powiedziec?
Spojrzcie przez okno. Ziemia,nasze miejsce,ktore uczy nas szacunku i zycia do wszystkiego. Mamy tutaj wlasny czas. Czy wazne jest cos wiecej?
Niz nasze zycie? nasze marzenia? nasza rodzina? Idzcie wiec.. miejcie wszystko co najlepsze I cieszcie sie.
Przyslowie indianskie
,,Bądź wytrwały i bez przerwy potrząsaj drzewem, a zawsze z niego coś spadnie.,,
Nie pozwól dniowi wczorajszemu zająć zbyt dużo dnia
dzisiejszego.”
- Przysłowie Indian Cherokee
niedziela, 20 lipca 2014
Zrozum moja mame.
zrozum moja mame
zrozumiec mame tak trudno,bo przeciez krzyczy,wymaga,ciagle cos wymysla,marudzi ,,nie to a tamto.
zrozum moja mame, z tego wszystkiego wnioskuje,ze trudno ja zrozumiec, mama nawet nie zawsze jest obok,wlasciwie o wiele mniej,czasem.. no tak ale przeciez jest... wtedy,gdy boli glowa,gdy sie chce spac,gdy jestes glodny,chory,smutny,wtedy nawet potrafi sie usmiechnac,pocieszyc.. Czasem wyczuwa na odleglosc,gdy cos sie dzieje,mysli,wtedy dzwoni. Wiedzialam,czulam,ze musze zadzwonic. Mama jest sumieniem,które co jakis czas sie odzywa. Choc toleruje,choc wyslucha,zawsze musi pouczyc,bo przeciez jest starsza,wiecej przeszla,to nic,ze odmienne rzeczy niz my,bo pokolenie,bo inne czasy,sytuacja a jednak .jesli sie uprze,czasem nawet wychodzi na jej.Bo przeciez narzuca swe wzorce,ze to napewno tak sie nazywa,nie inaczej,inaczej byc nie moze,bo mama tak mówi. Gdy jest inaczej,wtedy kiwa glowa i milczy,obserwuje. W niektórych sytuacjach z góry wiemy,co powie. To mama. Kiedy my panikujemy,ona ma stalowe nerwy,mocno stapa na ziemi,mówi rzeczy calkiem racjonalne,rozsadne,madre,dlaczego wiec panikujemy?Przeciez nic sie nie stalo,wszystko jest dobrze,nie rozczulaj sie nad soba,mówi. Trzeba zyc dobrze,trzeba robic dobrze,nie najlepiej jak sie da..poprostu dobrze. Ale czy to wystarczy? zyc dobrze? dla kogo dobrze,pytam wiec. Teraz dla rodziny. Zawsze chcialam zyc najlepiej jak sie da, dawalam z siebie wiecej niz powinnam,niewiele od siebie oczekujac. Nie chce zyc przecietnie,krzyczalam, dobrze ? czym jest dobrze,znowu przecietnie,jesli postepuje tak,by wszyscy naokolo byli zadowoleni, jestem szczesliwa ale nie zawsze ,czesto jestem zmeczona,rozdrazniona,zla ,ze musze nad wszystkim panowac, a jesli opadaja mi rece slysze skargi. Pytam sie wiec czym jest zyc dobrze? Czy nie lepiej byloby,gdyby kazdy z nas postepowal wlasciewie,zgodnie ze soba,jednoczesnie tak,by nie ranic drugiej osoby? A moze to wlasnie jest dobrze.
Smialam sie do rozpuku,gdy podczas z jednej rozmów z moja córka,gdy tlumaczylam jej jak swoim sposobem patrzenia na swiat wplywasz na innych,uczysz ich lub zatrzymujesz,dlatego wazne jest,by byc pozytywnym. Oczywiscie kazdy ma prawo ponarzekac,tylko troszeczke.. W zwiazku z jej buntowniczym wiekiem,oczywiscie przyjela co 10 zdanie,a ja gadalam w kólko,widzac ze mnie nie slucha,jeszcze bardziej. Kiedy juz zbierala sie do wyjscia,a ja juz poddawalam sie,bo cala moja próba poprawienia jej nastroju okazala sie nieudana,wtedy krzyknela z korytarza. Co mówilas? Stanelam wtedy i jeszcze raz wypowiedzialam chyba z 4 zdania . Spojrzala wtedy na mnie i powiedziala: Jak ciebie czasem nie rozumie
mamo!
Stanelam jak wryta. Jak to? Dlaczego mnie nie rozumiesz? Bo chcesz mnie nauczyc tych wszystkich rzeczy.
Przeciez wazne jest abym ja sie dobrze czula,tak? Reszta mnie nie obchodzi.
Trzasnela drzwiami,a ja zaczelam sie smiac..
Zrozum moja mame. O co jej wlasciwie chodzi? Przeciez to takie proste.
Zrozumiesz jak bedziesz mama. Jestes madra i piekna. Zawsze postepujesz dobrze.ba bardzo dobrze i madrze! Wiesz co jest dla ciebie najlepsze,dlatego jestes szczesliwa :) (czy tobie mówila to mama?)
I jeszce jedno,relacje matki z córka sa wyjatkowe,takie inne,czasem wrecz ciezkie,bo kobieta musi zrozumiec kobiete,musza sie zrozumiec,bo jak kobiety sie nie zrozumia to co wtedy? musza o siebie dbac,tolerowac zle nastroje,wspierac sie w kazdej sytuacji,nawet jesli chodzi o facetów,uczyc od siebie nawzajem, z czasem,gdy córka dorasta,staja sie przyjaciólkami,a mama niewatpliwie powinna dawac dobry przyklad córce,jak byc niezalezna,bezkompleksowa radosna kobieta,jak byc dobra matka dla przyszlych dzieci,sluzyc rada i pomoca. Wtedy ,obie staja sie przyjaciólkami,mama jest najwspanialsza mama,córka jest najcudowniejsza córka pod sloncem
czwartek, 5 czerwca 2014
Bóg w kobiecie.
Gdybysmy chcieli zagluszyc pragnienia nasze..pragnienia serca nasze.Moze sie uda,na chwilke,ale potem slyszymy je wielokrotnie glosniej,mocniej uderzaja swoja sila.A my sie upieramy,udajemy,ze nie slyszymy.. jednak''... chocbys uciekal odnajda cie..''Ostrowska.Jak zwykle wszystko wokolo dzieje sie poza mna.tylko serce dudni,nawet w glowie.staram sie zamykac oczy,zatykac uszy i milczec..staram sie..wiem,iz slonce powinno swiecic,deszcz zraszac rosliny,poic zwierzyny,pluca powinny oddychac..serca kochac..zdaje mi sie,ze tylko ja o tym pamietam...jak niewiele nam trzeba do zycia,jak trudno sobie to uswiadomic.. Smutno mi dzis. Bo swiat bez milosci nie ma sensu. Kolejny raz sobie to uswiadamiam. Niech to bedzie milosc do dzieci,do faceta,do boga,do pasji,do ludzi lub miejsc. Ale niech to bedzie milosc! tak,by zapalala nasze seca.Niech zapala nasze serca pozytywnie!
http://youtu.be/H_a7CY2TMA8
A teraz dlaczego tak smutno:
Caly swiat obiegla wiadomosc o kobiecie z Sudanu skazanej na smierc za to,ze przeszla na chrzescijanizm,poslubila amerykanina i chrzescijanina.zakuto ja w lancuchy,byla w 8 miesiacu ciazy,w ciezkich warunkach wieziennych bez pomocy lekarzy,urodzila dziecko.Maz wola o pomoc.Kobieta dopoki karmi piersia,zyje.Takie dostala przyzwolenie. Swiat jest oburzony,protesty,interwencje innych krajow. Miejmy nadzieje,ze uratuja ta kobiete. Smutno mi sie zrobilo.Brak poszanowania czlowieka,uprzedmiotowienie kobiet,wladza religijna. Niedowierzanie,absurd. Wolamy o pomoc czasem niemym glosem. Dlaczego swiat zamyka sie w takim kole absurdu,niesprawiedliwosci.Gdzie sens w takim zezwierzeceniu.
Dlaczego to kobiety sa tak traktowane,bez prawa glosu. Zdawaloby sie,ze czasy sie pozmienialy. Kiedy uslyszalam ta wiadomosc poczulam ulge,ze mieszkamy w Europie,ze nasze dzieci nie maja narzucanych z gory norm religijnych. Lecz mimo uplywu lat niewiele sie zmienilo,kobiety nadal,a byc moze ze zwiekszona sila stawiane sa do garów i rodzenia dzieci,niejednokrotnie bite lub dreczone za drzwiami domu. My kobiety,jestesmy wspanialymi istotami. Wierze w to,ze jesli Bog istnieje ,musi byc kobieta,by ogarnac ten caly swiat. Mamy niezmierzony potencjal,uspiony wrecz,gdy jestesmy tlumione,jestesmy jak kwiaty,które rozkwitaja,gdy spelniaja swoje pragnienia. Rozejrzyjcie sie. Spójrzcie w oczy kobiety,one zawsze sa pelne blasku.
http://youtu.be/H_a7CY2TMA8
A teraz dlaczego tak smutno:
Caly swiat obiegla wiadomosc o kobiecie z Sudanu skazanej na smierc za to,ze przeszla na chrzescijanizm,poslubila amerykanina i chrzescijanina.zakuto ja w lancuchy,byla w 8 miesiacu ciazy,w ciezkich warunkach wieziennych bez pomocy lekarzy,urodzila dziecko.Maz wola o pomoc.Kobieta dopoki karmi piersia,zyje.Takie dostala przyzwolenie. Swiat jest oburzony,protesty,interwencje innych krajow. Miejmy nadzieje,ze uratuja ta kobiete. Smutno mi sie zrobilo.Brak poszanowania czlowieka,uprzedmiotowienie kobiet,wladza religijna. Niedowierzanie,absurd. Wolamy o pomoc czasem niemym glosem. Dlaczego swiat zamyka sie w takim kole absurdu,niesprawiedliwosci.Gdzie sens w takim zezwierzeceniu.
Dlaczego to kobiety sa tak traktowane,bez prawa glosu. Zdawaloby sie,ze czasy sie pozmienialy. Kiedy uslyszalam ta wiadomosc poczulam ulge,ze mieszkamy w Europie,ze nasze dzieci nie maja narzucanych z gory norm religijnych. Lecz mimo uplywu lat niewiele sie zmienilo,kobiety nadal,a byc moze ze zwiekszona sila stawiane sa do garów i rodzenia dzieci,niejednokrotnie bite lub dreczone za drzwiami domu. My kobiety,jestesmy wspanialymi istotami. Wierze w to,ze jesli Bog istnieje ,musi byc kobieta,by ogarnac ten caly swiat. Mamy niezmierzony potencjal,uspiony wrecz,gdy jestesmy tlumione,jestesmy jak kwiaty,które rozkwitaja,gdy spelniaja swoje pragnienia. Rozejrzyjcie sie. Spójrzcie w oczy kobiety,one zawsze sa pelne blasku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












